![]() |
| Strzygieł | Copyright © 2014 Grzegorz R.Maziarski |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
28 marca 2014
23 stycznia 2014
6 grudnia 2013
Autoportet z dekadencją
Witam po przerwie. Zalatany i owinięty różnymi sprawami troszeczkę zaniedbałem bloga, ale nie fotografię.
Obiecuję, że niedługo zacznę nadrabiać zaległości.
Na dziś świeży autoportret z nuta lirycznej dekadencji .....
Obiecuję, że niedługo zacznę nadrabiać zaległości.
Na dziś świeży autoportret z nuta lirycznej dekadencji .....
1 listopada 2013
"A Oni tam" ...... I XI
“A Oni tam”
Śniły mi się puste groby ponure …..
Śnili mi się ludzie bez ciała …..
Tutaj żadnego uczucia oprócz cierpienia już nie ma .....
* * * * *
Bo tutaj nikłej nadziei prócz śmierci nie ma.
To miejsce na mogiłę i na ziemi kopiec.
Jeden kamień z drugim kamieniem się styka,
Na knocie istnienia gaśnie jasny płomień nieba.
… Tu na życie nadziei już nie ma.
* * * * *
A oni tam w ziemi leżą.
Ciepłe ognie się świeci na płytach zamkniętych na wieki.
Tam życie ku niebu szybko odchodzi.
* * * * *
Idą daleko - w niebieskie królestwo.
Świeci ostatni znicz na mogile.
Idą daleko - w niebieskie królestwo.
Świeci ostatni znicz na mogile.
* * * * *
Bo tutaj żadnej nadziei prócz bólu nie ma.
Nie obchodzi nikogo nawet,
Kiedy tak upadają wszystkie anioły.
Pierwszego sprząta się groby na zimę.
Wnet nad ziemią obcy ludzie się jednoczą.
Nad mogiłą się modlą.
Niebo, piekło, ziemia zbiegają się równocześnie …..
* * * * *
Wszystkie wspomnienia wycisną na raz do łez!
I rozmyślać one będą, nad życia tego sensem.
Ostatnie namaszczenie…W słowach rozgrzeszenia.
I niech spoczywają już.... Bez tego życia.
Grzegorz Radosław Maziarski
Mielec 21.10 - 01.11.2013r.
Zainspirowany wierszem Jana Zycha w wykonaniu Marka Grechuty - "Kantata"
Mielec 21.10 - 01.11.2013r.
Zainspirowany wierszem Jana Zycha w wykonaniu Marka Grechuty - "Kantata"
9 sierpnia 2013
Szukając spokoju
No i mnie nabiera - Tak oto niegramatycznie zacznę myśl.
Jutro wyjazd w góry, w moje ukochane, a także i rodzinne Pieniny. Króciutkie dwa dni z ukochaną i przyjaciółmi. Zaledwie dwa a jednak tak ważne.
Ucieczka na Czarną Wodę do Jaworek ... Choć i tam króluje ta znienawidzona komercja. Komercja, która niszczy wszystko piękno i naturalizm świata. O "polskiej komercji" to może kiedyś się wypowiem w innym poście.
Planowałem nocą podążać górami w poszukiwaniu siebie, ducha i Boga. Niestety aura ma nie sprzyjać mym planom. Choć i może uda się coś stworzyć .....
Może coś się napisze, może coś węglem pociągnę, czy chlapnę akwarelą, a może jedynie tylko sfotografuję ... Bardzo dawno nie miałem węgla i kredy w dłoni, nie pamiętam już zapachu akwareli wsiąkającej w papier. Nie wiem, ale czy to takie ważne?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



