Codzienność jest zwykłą prozą. To iloczyn setek słów, kilka rolek filmu dla kilkunastu zwykłych czynności.
Chwile prawdziwe to czysta liryka. Już zaledwie suma dwóch zdań, jedna fotografia, a pomieści cały świat.
* * * * *
Grzegorz Radosław Maziarski | blog
Zamglony, za lekkimi chmurami ..... Oświetlał ciemną noc
Niestety nie udało się sfilmować dzisiejszego zaćmienia półcieniowego. Chmury na to nie pozwoliły.
Trudno, do następnego.
A tym czasem księżyc na filmie mamy na dwa dni przed pełnią.
Krótka anegdota, jaka mi się nie dawno przytrafiła.
Znajomy kupił sobie aparat. Jako, że to lustrzanka tak wymyślił sobie, że będzie robić sesje i zdjęcia po weselach. Zdziwiło mnie, bo nigdy nie przejawiał jakiś zdolności artystycznych, a zdjęcia ciągle robił jedynie komórką na NK, czy FB. Po kilku dniach przyszedł po poradę, bo mu czarne zdjęcia wychodzą jak sobie "A" i "M"ustawi, a białe jak "S". No i chyba ma aparat zepsuty. (Normalnie jasna krew mnie zalewa, jak coś takiego słyszę.) Oczywiście pochwalił się swoimi planami, że jaki ma taki aparat i teraz będzie pstrykać zajebiste foty. Zrozumiałbym to, gdyby się coś poduczył, poćwiczył kilka miesięcy itp. Ale nie, on już będzie robić. (nóż w kieszeni się otwiera, no ale jego sprawa)
Od jakiegoś czasu planowaliśmy spotkanie z Kamilem. Znajomym z owadziego forum. Jako, że Kamil mieszka stosunkowo nie daleko od nas postanowiliśmy się spotkać.
Już myślałem, że z przygotowań na Perseidy będzie całkowita klapa.
Przygotowywaliśmy się do nich z Paulą już od ponad miesiąca. Skrupulatnie wybraliśmy miejsce, znaleźliśmy odpowiednia i ciemną działkę. Dostaliśmy nawet od właściciela pozwolenie i klucze, byśmy mogli sobie w spokoju spędzić na niej noc i spokojnie robić zdjęcia.